Od tegorocznej edycji naszych zawodów postanowiliśmy honorować osoby, które adoptowały któregoś z naszych psów tytułem ambasadora Trzebnickich Zawodów w Dogtrekkingu. To wspaniałe, że są na świecie ludzie, którzy traktują zwierzęta nie jako towar. Nie musieliśmy się długo zastanawiać kogo uhonorujemy w pierwszej kolejności. Ambasadorką VI Trzebnickich Zawodów w Dogtrekkingu została Beata Józefiak, która adoptowała naszego Antka – niewidomego psa, który mimo swojej ułomności okazał się świetnym… biegaczem.

Redakcja: Czemu zdecydowałaś się na adopcję niewidomego psa?

Beata Józefiak: W grudniowy piątek-13, zobaczyłam w telewizji rozbieganego Antka i przepadłam, w końcu biegacz – biegacza najlepiej zrozumie… Tak rozpoczęła się historia naszej ślepej miłości. Mając tę samą biegową zajawkę… Do tego klasyczna sytuacja, gdy intuicja ( czy jak kto woli serce) decyduje za nas.. Zapada decyzja o adopcji Antka.

 

Redakcja: I nie miałaś, żadnych wątpliwości?

Beata Józefiak: Bałam się jak jasny gwint. Pytań i wątpliwości było milion. Ktoś mówił, że pies, tym bardziej niewidomy zabierze nam dotychczasowe życie… Zabrał i dał! Zupełnie inne, nowe wspaniałe życie, bezgraniczną miłość i przyjaciela, kumpla, który pobiegnie z nami wszędzie (nawet, jeśli po drodze będzie musiał obszczekać każde chodzące na smyczy futro).

Redakcja: Od adopcji minęły już prawie 2 lata. Jak teraz po czasie, oceniasz swoją decyzję?

Beata Józefiak: Antek to nasze, merdające szczęście kołysane sercem i choć na wejściu do domu dostał zakaz wskakiwania na łóżka i fotele (dotyczył on również leżenia na kocykach i poduszkach)… po niespełna pół roku Antek śpi, podpierając głowę na poduszkach, chodzi do SpaDlaPsa, bierze udział w sesjach fotograficznych, należy do grupy biegowej, wędruje po górach i jeździ samochodem. Mam podejrzenia, że nawet z dysfunkcją wzroku, zdałby praktyczny test na prawo jazdy. No dobra, czasem też kradnie masło z maselniczki, w ogródku robi podkopy i zdarza się, że obżera rękawy w suszących się na suszarce koszulkach (bilans strat- 7 szt).

 

Redakcja: A jak oceniasz Antka jako biegacza?

Beata Józefiak: Antek biega bo… nie widzi przeszkód. Mamy niecałe dwa lata na biegowym liczniku. Ponad 3000 wspólnych kilometrów czystego dobra. Dziubito (Antek) to moje 25kg motywacji, co trening udowadnia mi, że do biegania nie trzeba mieć wzroku tylko serce. Antek to kiler wszystkich moich wymówek. Skuteczniejszy niż dieta cud czy plan treningowy z przypominajką. Wspólne bieganie z psem to łączenie przyjemnego z pożytecznym, albo po prostu… przyjemnego z przyjemnym.

Redakcja: Jak długo myślałaś o adopcji psa?

Beata Józefiak: jeszcze 2 lata temu nie myślałam o adopcji psa, a teraz ze mnie taka psiara, że jeżdżę do schroniska by tam pobiegać z pieskami, spędzić wspólnie czas i dać festiwal miłości, tulasów i smakowitości tym, które mają mniej szczęścia. Ogrom miłości jest zaklęte w tych cudownych psach i przyjaźni wpatrzonej w oczy z przeznaczeniem do kochania.

Redakcja: Szkoda, że tak daleko mieszkasz… Mogłabyś czasem pobiegać z naszymi pieskami. Bardzo Ci dziękujemy, za wszystko: za szczęśliwego Antka, za ten optymistyczny wywiad i za to, że zgodziłaś się wspierać nasze stowarzyszenie w organizacji zawodów.

Wszystkim, którzy zainteresowali się naszym niewidomym biegaczem polecamy profil Beaty na Instagramie

 

 

Antek - historia od zera do milionera...

Antek - historia od zera do milionera...

STAŁO SIĘ!!! Nasz niewidomy biegacz znalazł najlepszy dom na świecie, zamieszka pod Poznaniem… 😍 To dla nas wyjątkowa adopcja. Choć wydaliśmy do adopcji setki psów, a każdy z nich był jedyny w swoim rodzaju, to od kilku dni wzruszamy się do łez. Czujemy z jednej strony mały ciężar, że się z Antkiem musieliśmy pożegnać, z drugiej strony wyjątkową lekkość w sercu i ogrom szczęścia – UDAŁO SIĘ!!! I wiemy, że trafił najlepiej – do cudownego domu, gdzie będzie mieszkał wśród kochających go ludzi – czteroosobowej rodzinie biegaczy…
Antek - pierwszy na świecie niewidomy pies, który przebiegł półmaraton.

Antek - pierwszy na świecie niewidomy pies, który przebiegł półmaraton.

Błąkający się po Gminie Trzebnica, niewidomy pies Antek, został odłowiony w sierpniu 2019 r. i trafił pod opiekę naszego Stowarzyszenia. Próby odnalezienia właściciela psa zakończyły…